Saturday, 24 January 2015

Taka zima :)

Witam się z Wami pierwszy raz w tym roku :), sama nie mogę uwierzyć, że dopiero teraz. Nawet nie wiem, czywypada składać jakieś życzenia ;))). Pierwsze dwa tygodnie stycznia były do granic wypchane pracą do późnego popołudnia. Zrobiło się trochę spokojniej więc znalazłam czas na zdjęcia :). 
Kocham kwiaty, nie wyobrażam sobie bez nich parapetu, mieszkania, ogrodu :).  Zima nas rozpieszcza, pogodę mieliśmy przez cały tydzień naprawdę fajną i nie mogłam się oprzeć widząt te cudowności w sklepach :). Poza tym wcale tej zimy nie "czuję". Kupiłam już nasionka roślin jednorocznych na ten sezon :D, niedługo wyciągnę paletki i będę robić rozsadę lobelii :). A na teraz wykorzystałam największą donicę z kompletu (WW) do zrobienia takiej naprawdę wiosennej kompozycji. Uśmiecham się za każdym razem, kiedy na nie popatrzę :).


Dorwałąm w końcu ciemiernika :). Nie udało mi się kupić go na Święta, ale lepiej późno, niż wcale :). Lubię je bardzo i chciałabym mieć kilka odmian w ogrodzie, na razie mam najbardziej popularnego ciemiernika białego (Helleborus Niger). Zamierzam kupić jeszcze orientalnego.






Obydwoje mieliśmy bardzo pracowitą sobotę. P. z tatem wymieniał okno a ja przestawiałam meble z miejsca na miejsce :)).  
Normalnie nie robię postanowień noworocznych. Uważam, że ludzie (często nie wiedząc) mają w sobie tyle siły, że wystarczy ją odnaleźć i każdego dnia można zacząć zmieniać swoje życie na szczęśliwsze, lepsze :). Rozumiem jednak, że czasem potrzeba jakiegoś impulsu a dla wielu jest nim właśnie nadchodzący rok. Tak więc ja - pod wpływem wniosków z małych przygotowań świątecznych ;) - postanowiłam, że w tym roku odgruzowuję naszą przestrzeń :). Zaczęło się od kupna nowej  komody, haha :). Ale była potrzebna, w saloniku nie mieliśmy żadnych mebli do przechowywania rzeczy a wolę zamknięte półki :). Tydzień temu zajęłam się kuchnią, sporo ceramiki, pojemników powędrowało w pudłach na strych :). Podobny los spotkał część ubrań. Muszę jeszcze przejrzeć zabawki Kalinki :). 
Jak dobrze pójdzie, to w przyszłym miesiącu pokażę Wam łazienkę po remoncie... W końcu :D. Ale perspektywa robienia od nowa sufitu i jednej ze ścian była raczej taką, którą się oddala ;).
Chciałam również pomalować sypialnię, ale mój Kompromis ;) nie za bardzo widzi kolor na ścianie, poza białym każdy jest "ciemny" (nawet jaśniutki szary), więc chyba nic z tego nie wyjdzie, ale mały update i tak będę mieć ;).

To tyle wnętrzarsko z kwiatami na pierwszym planie ;). Lecę obejrzeć jakiś film i czekam na sernik idealny, który właśnie się dopieka pachnąc obłędnie :) (polecam, wychodzi za każdym razem i jest naprawdę łatwy do zrobienia, a najważniejsze - przepyszny :). Robię według przepisu, bez żądnych zmian, tylko posypuję przed wsadzeniem do piekarnika prażonymi migdałami :))

Pozdrawiam Was cieplutko, udanego weekendu :).

SHARE:

16 comments

  1. To na serio sobota pracowita :) Jeszcze zakończona pysznym ciastem w piekarniku!
    Również nie robię postanowień, zawsze co wyjdzie to wyjdzie :). U mnie nigdy plany nie wychodzą :(, więc wolę z doskoku coś zdziałać!
    Kwiatki cudne, już mi się chce wiosny :)
    Pozdrawiam, Marta :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Martuś, ja też tak mam z postanowieniami :))).
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Delete
  2. Uraczyłaś nas pięknymi zdjęciami kwiatów. Pracowicie rok się u Was zaczął:) A ciasto mmm same pyszności!
    Pozdrawiam, Kasia
    Kasmatka

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :). A ciasto jest pyszne, polecam :)

      Delete
  3. W takim razie trzymam za słowo i czekam na posty wnętrzarskie! A ten z remontu baaaardzo mnie interesuje :)
    Sernik na prawdę wydaje się łatwy w przygotowaniu, a jak pięknie wygląda... !

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sernik jest bardzo łatwy i zawsze się udaje :). Faktycznie trzeba piec długo w niskiej temperaturze (120 stopni, jak w przepisie). Ja mam stary piekarnik gazowy (ale będę go trzymać w spiżarni zawsze, bo wszystko mi się w nim pięknie piecze :D), bez możliwości dokładnego regulowania temperatury, więc zazwyczaj piękę w za gorącym piekarniku, sernik wyrasta mozno a potem opada :). Ale to tylko wizualnie może przeszkadzać (nam nie :D), w smaku jest pyszny :).
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Delete
  4. no hej wiosenko :))) Ty to wiesz co ja lubię :)))) kwiatki są ? ...są:)))) sernik jest ???jest !!!!!!:) a gdzie przepis ów ???? buziole!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hej słoneczko :). Hihihi, przepis jest w poście, w linku pod nazwą ale i tutaj:
      http://www.kwestiasmaku.com/desery/serniki/idealny/przepis.html
      Pychota :).
      Ściskam i buziaki wysyłam :)***

      Delete
  5. Jak pięknie :) wiosna normalnie :)
    i ja nie wyobrażam sobie życia bez kwiatów, choć ostatnio muszę je mocno ograniczać, bo Tereska je maltretuje :) mam nadzieję, że kiedyś z tego wyrośnie :)

    Czekam na wyniki remontowyo-dekoratorskich zmagań :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :). Może Tereska z tego wyrośnie ;). Kiedy mieszkałam jeszcze z rodzicami bardzo często po powrocie do domu witał nas widok rudzielca wiszącego czterema łapami na kwiatku pnącym u rodziców w pokoju :))). Właściwie nie wiem czy wyrósł, czy po prostu utył i się zrobił niskopienny :P.
      Serdeczności :))

      Delete
  6. witaj w nowym roku :) długo Cie nie było! Kwiaty piękne i dają nadzieję na rychłą wiosnę :)

    ReplyDelete
  7. Piękny ciemiernik. Orientalnego też polecam, jest bardzo oryginalny i łatwo się rozsiewa dając mnóstwo małych roślinek...
    Pozdrawiam,
    m.

    ReplyDelete
  8. Sernik idealny???? brzmi fantastycznie :)
    piekne kwiaty :)

    ReplyDelete

© White Valley. All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig